Dungeon Siege: Throne of Agony

Seria Dungeon Siege wyrzeźbiła solidną niszę w świecie hack-and-slash post-Diablo od czasu wydania oryginalnego na PC w 2002 roku. Throne of Agony to pierwsza wyprawa na platformę przenośną. Gładkie walki w Dungeon Siege i poziomowanie mocy są satysfakcjonujące przez pierwszych kilka godzin rozgrywki. Większość tego, czego można się spodziewać, jest tutaj: mnóstwo wrogów i łupów, towarzysz podróży i uzależniające bitwy, które czynią ten gatunek tak pociągającym. Chociaż podstawy sprawiają płynne przejście, gra bez wysiłku została rozebrana do najdrobniejszych szczegółów, a liczne błędy i inne frustracje spowalniają szybkie tempo. Nawet najbardziej oddani roboty-lochów poczują nudę, zanim dotrą do końcowego aktu gry.

Podczas gdy nie możesz dostosować awatara, możesz wybrać jedną z trzech początkowych postaci. Możesz także wybrać znajomego, choć można go zastąpić, gdy znajdziesz się dalej w grze. Stamtąd otrzymujesz zwykły szkielet opowieści i udajesz się do lasów, pustyń i (oczywiście) lochów, by zabić kilka potworów i zdobyć łupy. Pomimo niektórych pobocznych zadań, ścieżka kampanii jest w większości liniowa i zajmuje około 15 do 20 godzin. Na jej korzyść narracja przyjmuje zaskakujące zwroty, a większość dialogów jest specyficzna dla wybranej postaci, co jest miłym akcentem. Jednak prawdopodobnie większość z tego już słyszałeś.

Seria Dungeon Siege nie jest tak znana ze względu na jej talent do opowiadania historii, ponieważ jej roszczenia do sławy zawsze były dostępną i ukierunkowaną walką. Tron Agonii nie jest wyjątkiem. Sterowanie jest responsywne i powinno być znane fanom Untold Legends lub Dark Alliance. Chociaż niektóre umiejętności są bardziej użyteczne od innych, zwykle będziesz trzymać się standardowego ataku, odblokowując i zdobywając nowe umiejętności w miarę rozwoju postaci. Wykonywanie ataków i używanie przedmiotów z ekwipunku, takich jak eliksiry zdrowotne, jest tak proste, jak naciśnięcie przycisku lub naciśnięcie spustu. Dlatego będziesz spędzać mało czasu grzebiąc w swoim ekwipunku podczas gorąca walki. Poziomy wspinania to równie szybki i usprawniony proces, a odblokowujesz nowe zestawy umiejętności, gdy osiągniesz 30 poziom i ponownie na poziomie 60.

Początkowo zostaniesz przyjęty przez akcję, ponieważ jest wielu różnych wrogów z różnymi atakami. Nawet w przypadku fali po fali zła, walka jest łatwa na standardowym poziomie trudności, szczególnie w przypadku towarzysza, który ci pomaga. To wszystko sprawia, że ​​czujesz się dość potężny, a będziesz oczekiwać kolejnych umiejętności i lepszej broni i zbroi. Niektóre inne szczegóły odświeżają znane działanie, takie jak łatwa metoda porównywania przedmiotów z ekwipunku i zdobywania łupów na ziemi przy użyciu obecnego sprzętu. Ale dzięki dostosowywaniu postaci do wydawania punktów za niewielką liczbę statystyk i umiejętności – i bez udziału innych członków drużyny – proste bitwy z serii szybko się rozwijają. Seria od zawsze polegała na tym, by przejść do podstaw. Jednak po wielu innowacjach franczyzowych i innych przerobionych, wszystko wydaje się nieco bez życia.

Inne tradycje oblężnicze Dungeon są tracone w tłumaczeniu. Podczas gdy gry na PC oferowały mnóstwo miejsca na inwentarz, ograniczone pomieszczenie w Throne of Agony będzie frustruć kolekcjonerów łupów. Ci kolektory będą stale używać zwojów portalu, aby wrócić do miasta i sprzedać lub po prostu zostawić rzeczy za sobą. Świat swobodnie eksplorujący został również zastąpiony mapą świata używaną do uzyskiwania dostępu do obszarów zadań i miast. Sam mechanika działa dobrze, ale wynikające z niej długie i częste czasy ładowania zatrzymują charakterystyczne, szybkie tempo franczyzy. Nawet właściwa rozgrywka jest często przerywana w połowie ataku, ponieważ dysk Universal Media Disc zatrzymuje się, a ekran zatrzymuje się na sekundę lub dłużej w środku szaleńczego mashowania przycisków.

Dodanie innych trzasków i dziwaków nie pomaga. Modele czasami utknęły w środowisku, które nie stwarzało wielu problemów, gdy był nieruchomym potworem, ale było znacznie bardziej frustrujące, gdy nasz towarzysz został uwięziony. Było to również denerwujące przy okazji, kiedy nasz własny awatar został połknięty w geometrii, zmuszając do przeładowania. Menu gry zapewnia własną konsternację, ponieważ nie reagują i często nie rejestrują w ogóle twoich naciśnięć przycisków. Natrafiliśmy też na wiele przypadków, w których nasz towarzysz bitewny nie dołączył do nas podczas wchodzenia do lochów. Jednak niezwanie się i przywołanie zwykle załatwiło sprawę.

Pomimo wszystkich frustracji, Throne of Agony wygląda i brzmi bardzo podobnie do gry Dungeon Siege, wykorzystując wiele z tych samych ścieżek muzycznych i elementów wizualnych z Dungeon Siege 2. Wciąż odbijają się belki światła na podłogę lasu, a ty wciąż podróżować na zawieszonych platformach wysoko w drzewach. Te dotknięcia mają duży wpływ na osobowość kredytową, gdy gra ma formułę. Ułatwiają też ignorowanie ogólnie nudnych lochów i jaskiń. Animacje postaci są całkiem miłe i daje satysfakcjonujące poczucie uderzenia, gdy twój topór zadał cios lub twoje zaklęcie znalazło swój cel. Dzięki doskonałej symfonicznej ścieżce dźwiękowej, przyzwoitym klipom głosowym i szanującej różnorodności brzęczenia, konstrukcja audio jest jeszcze lepsza.

Tryb dla wielu graczy jest miłym dodatkiem, ale obsługuje tylko grę ad hoc dla dwóch graczy. Tryb ad hoc działa dobrze, a każda przygoda jest lepsza z przyjacielem. Ale w świetle niezliczonych opcji w Untold Legends: The Warrior’s Code, brak dostępu do Internetu w Throne of Agony jest sztyletem.

SuperVillain Studios dostarczyło tam, gdzie liczyło się najwięcej, używając tego samego trwałego fundamentu prostej gry hack-and-slash i szybkiego poziomowania, które zasila całą serię Dungeon Siege. Jednak częste przerwy i inne podrażnienia powodujące łamanie tempa powiększają powtórkę przygody. Tak więc to, co mogło być kolejnym przyjemnym tańcem przez Arannę, kończyło się na tym, że stał się po prostu kolejnym średnioziemskim lochiem. Tron Agonii jest przyzwoitym rozpraszaniem, ale spuszcza swój rodowód, pozwalając szwom pokazać się zbyt rażąco.

Comments

(0 Comments)

Twój adres email nie zostanie opublikowany.